środa, 18 stycznia 2017

Ważniejsza rodzina niż bezpieczeństwo

Wiele kobiet w Polsce wciąż pada ofiarą przemocy. Często tej rodzinnej, w czterech ścianach. Oprawcami są mężowie, ojcowie, bracia - Ci, którym mamy ufać bezgranicznie. Kiedy ofiarom uda się zebrać na odwagę i zgłosić do centrum pomocy, otrzymują kolejny cios - brak dotacji fundacji, która może być schronieniem. 
Daleko nie trzeba sięgać pamięcią. Ostatnio Fundacja Centrum Praw Kobiet nie otrzymała dotacji rządowej na swoją działalność. Fundacja powstała na początku lat 90. i działa od ponad 20 lat. Tutaj powstał Trybunał w sprawie Przemocy wobec Kobiet, Kobiecy Teatr Terapeutyczny. Organizują pomoc prawną, psychologiczną, porady finansowe, dają schronienie. Co jednak ważniejsze, dają nowe życie. Pozwalają ofiarom przemocy uwierzyć, że to co im się przytrafiło, nie jest ich winą. Uczą na nowo żyć, wierzyć w siebie, działać, bronić się. 
Niestety organizacja nie otrzymała dofinansowania już drugi raz z rzędu. Centrum w Łodzi działa z publicznej zrzutki, którą zorganizowano. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego Państwo nie dofinansuje organizacji, która pomaga 91% pokrzywdzonym (według niebieskiej Linii właśnie 91% osób dotkniętych przemocą domową to kobiety i dzieci). Może dlatego, że dramat rozgrywa się w czterech ścianach rodzinnych domów. A rodzina musi być. Rodzina jest podstawową jednostką społeczeństwa. Bez rodziny nie ma niczego. Więc niech ta rodzina będzie, nawet najgorsza, ale rodzina. Poprzez takie działania kobiety, zamiast mówić otwarcie o swoim cierpieniu, będą tłamszone i skazywane na bycie ofiarami. Dla dobra rodziny. Ale nie dla dobra swojego i swoich dzieci. 
Źródło: www.youtube.com

sobota, 14 stycznia 2017

Michelle Obama, thank you!

Ile razy kobiety spotykały się z głupimi, wulgarnymi "komplementami" na temat swojego ciała ze strony mężczyzn? Wiele. Każda z nas może wymienić na pewno kilka takich sytuacji. W ocenie mężczyzn były to słowa uznania. Które mogą boleć i poniżać. 
W takich sytuacjach często chowamy głowę, albo pokazujemy środkowy palec. W środku przeżywamy całą sytuację. Nie rozumiemy męskiej równowagi zdań "niezła z ciebie dupa", a "wyglądasz imponująco". 
Michelle Obama już dawno powiedziała ''NIE" wobec takiego postępowania. Podczas październikowego wystąpienia na wiecu wyborczym Hillary Clinton z wściekłością komentowała zachowanie obecnego prezydenta USA, Donalda Trumpa, który w swojej wypowiedzi uznał, że z kobietą można zrobić wszystko, co się chce i mówić do niej, jak się chce. Czy takie prawo gdzieś jest zapisane? Czy w ogóle przystoi takie zachowanie głowie jednego z najważniejszych państw świata? Raczej nie. 
Michelle Obama znana jest z ostrego języka. Nie przebiera w słowach, mówi, co myśli. Jest silna i odważna. Może być wzorem dla wielu z nas. Mówimy coraz częściej i coraz głośniej NIE, ale czy jest ono wystarczająco stanowcze? Osobiście sądzę, że są potrzebne kobiety w polityce. Kobiety silne, zdecydowane, które spojrzą w oczy mężczyzną i powiedzą: NIE USTALACIE TU ZASAD SAMI, LECZ Z NAMI. Im więcej takich kobiet tym bardziej w społeczeństwie zmieniłaby się postawa nas samych. Przykład szedłby z góry jak być stanowczym. Uważamy, że takie jesteśmy. Jednak wciąż mamy znak STOP. Niepotrzebnie. 
Wierzę, że dzięki takim kobietom, jak Michelle Obama, Meryl Streep, Madonna, Angelina Jolie i wiele, wiele innych pozycja i siła kobiet wzrośnie. 
Źródło: www.twitter.com

czwartek, 5 stycznia 2017

Krok po kroku

Na pewno każdy z nas zna ten okres, kiedy wszystko wali się i pali. Nie wiadomo za co się zabrać, nic się nie układa, tak jak powinno. Też miałam ostatnio taki czas. Nawet stwierdziłam, że kłopoty i problemy nie chodzą parami,a grupami i to zwartymi. Na każdym froncie coś złego się działo. Któregoś dnia na samą myśl rozpłakałam się. Z bezsilności. Zawsze daję sobie ten czas. I Ty też sobie daj. Łzy nie są oznaką słabości. Masz do nich prawo. Wypłacz się i wykrzycz. A potem działaj. Dlaczego? Bo problemy są, ale i rozwiązują się. Może nie za dzień. Może nie za dwa. Może dopiero za piętnaście dni. Jednak mają taką właściwość, że się rozwiązują. Pobudzają w nas kreatywność. Kiedy z nich wyjdziesz stajesz się mądrzejsza i silniejsza. Traktuj problemy jak możliwość samorozwoju. A kiedy z nich wyjdziesz nie zapomnij sobie pogratulować. Włożyłaś wielką pracę, aby znaleźć wyjście. Nie spiesz się. Krok po kroku. Step by step. Przejdziesz przez tą wyboistą drogę. Silniejsza. Zaczniesz od nowa. Nie bój się zmian. One kształcą. Daj sobie szansę na lepsze jutro. Zasługujesz na to! 
Źródło: Female-teka

piątek, 30 grudnia 2016

Nowy rok, który będzie tylko raz

To już niedługo. Nowy Rok. Wielu z nas wiąże z nim nadzieje.

Inni obawy. Obietnice,postanowienia,marzenia mieszają się z bąbelkami szampana. A ja chcę tylko jednego. To będą wyjątkowe dni, nigdy się nie powtórzą.Czas je wykorzystać. Dobrze wykorzystać. Nie obiecuje sobie,że nie będę się kłócić. Jaki to ma sens,skoro na pewno czasem puszczą nerwy. Jednak obiecuję, że będę się kłócić mądrze. Lub mądrzej. Chcę delektować się smakiem kawy, czasem spędzonym z wartymi tego czasu ludźmi. Chcę czuć, że żyję, bo mam tylko jedno życie. Ten czas jest szansą, którą chcę wykorzystać. I tego Wam życzę!

czwartek, 22 grudnia 2016

Święta, święta

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam
pogodnych, radosnych i magicznych Świąt 
spędzonych tak, jak chcecie! 
Merry Xmas!!! Ho ho ho!
Frohe Weihnachten!

Źródło: Female-teka

środa, 21 grudnia 2016

Czas zaprogramować kobiety

Od sześciu lat staram się dystansować od polityki. Zbyt dużo w niej widziałam, żeby ją szanować. Jednak nie mogę milczeć w momencie, gdy kobiety są programowane przez pomysły polityków PiS. 

Najpierw zaczęła się burza wokół antykoncepcji. Zakaz przeprowadzania aborcji, ograniczenie dostępu do antykoncepcji. Kobiety wyszły na ulicę, pokazać swoją siłę. Były przeciwne tym zmianom, co nie dziwi. Rzucono im, jak ochłap, propozycję tzw. gwałcikowego i paru groszy za urodzenie upośledzonego dziecka. Jakby złe wspomnienia i trudne decyzje załagodziły drobne sumy pieniędzy. W końcu można nas, najwyraźniej w opinii rządzących, tak łatwo kupić. 
Ostatnio czytałam jeszcze ciekawszy projekt ustawy, autorstwa Beaty Mazurek. Dotyczył on samotnych matek. Cały artykuł można znaleźć tutaj http://aszdziennik.pl/116441,koniec-problemu-samotnych-matek-projekt-beaty-mazurek-przewiduje-ze-beda-dostawac-meza-z-urzedu
Według projektu każda samotna matka ma zostać obdarowana mężem z urzędu. Rejestr takich szczęściarzy ma prowadzić urząd stanu cywilnego. Kobieta dostanie 500 zł na męża i będzie zwolniona z opłaty ślubnej. Dzięki temu kobieta będzie mogła mieć więcej dzieci i załapie się na 500 zł na drugie i kolejne dziecko. Problem samotnych matek ma zniknąć do końca 2017 roku jeśli ustawa wejdzie w życie. A co z kobietami, które z założenia nie chcą wychodzić za mąż? Jest wiele kobiet, które wolą żyć same niż z kimś byle jakim. Czasem mam wrażenie, że kobiety są postrzegane jako maszynki do robienia dzieci. Nic lepszego nie może ich spotkać w życiu niż masowa produkcja dzieci. Rządzący wracają do zaściankowego sposobu myślenia i postrzegania kobiet. Panie i Panowie, jesteśmy czymś więcej niż dziecięcym automatem. I zasługujemy na coś więcej, niż na mężów z urzędu. 

piątek, 16 grudnia 2016

Madonna, dziękuję!

Nigdy nie byłam fanką Madonny. Była dla mnie artystką bez większego talentu wokalnego. Lubiła prowokować, co było niewłaściwe na tamte czasy. Dziś jej dziękuję. Dziękuję za słowa, które padły podczas rozdania nagród Billboard 2016 Women in music. Jestem wdzięczna za słowa prawdy - nie ma równości między kobietą, a mężczyzną. Kobiety powinny się szanować, budować swoją wartość nie przez pryzmat mężczyzny, ale przez pryzmat samej siebie. Przez wartość, którą reprezentuje. Przez siłę, którą ma w sobie. 
Kobiety były, są i pewnie jeszcze długo będą postrzegane, jako te, które wspierają mężczyzn. Nie dlatego, że chcą, że są im potrzebne. Dlatego, że tak uważają mężczyźni. To jest ich zdanie, pod które musimy się dostosować. Nie, nie musimy. Właśnie w tym momencie powiedzmy głośne NIE.
To co mnie poruszyło w wyznaniu Madonny to przyznanie się do seksualność. Kobietom nie wypada się do tego przyznać. Tam, gdzie otwarcie mówiono o seksualności, m.in. w serialu "Seks w wielkim mieście", te obszary były wyśmiewane przez mężczyzn, ale niestety również przez kobiety. 
Stańmy i powiedzmy - nie jesteśmy przedmiotami. Jesteśmy kobietami. Mamy swoją seksualność. Tą podmiotową, nie przedmiotową. Tą, którą należy szanować. Tą, którą mamy prawo pokazać! Bez jakiegokolwiek wstydu. 

Źródło: www.facebook.com/madonna