wtorek, 11 października 2016

Stop obrzezaniu dziewczynek

Jak donosi UNICEF, każdego roku aż 3 mln kobiet są obrzezane. Dlaczego? Aby były czyste...w opinii mężczyzn. 

Już nawet dwuletnie dziewczynki są obrzezane. Bez znieczulenia. Bez wyjaśnień. Po prostu, dla czystości, dla idei. Dziewczynki, dziewczyny i kobiety w Afryce uważają, że jest to coś normalnego. Potraktować je jako przedmiot, dopasowany do męskiej wyobraźni i wymagań. Wierzą, że bez obrzezania nie znajdą męża. To jest najwyższe dobro - znaleźć męża. Męża, dla którego najważniejszą rzeczą jest czystość kobiety. Inaczej jest ona niegodna. Tylko kogo/czego jest niegodna? Człowieka, który ją sobie podporządkuje pod każdym względem? Który jest gotowy wystawić ją na ból dla pseudo godności? A co taki mężczyzna zrobi, aby być godzien kobiety, która tak się daje okaleczyć i przechodzi przez ból? Dlaczego matki tych dziewczynek, inne kobiety prowadzące je na obrzezanie godzą się na to, wystawiając siebie wzajemnie na poniżenie? Trzeba głośno powiedzieć, obrzezanie kobiety dla czystości nie jest zaprowadzeniem jej do godności, tylko do poniżenia. Musimy głośno mówić NIE wobec takich praktyk. Głośno i stanowczo! 

wtorek, 4 października 2016

Dofinansowanie in vitro - NIE!

Zapewne narażę się wielu osobom, które popierają dofinansowanie przez samorządu in vitro. Ja jestem temu przeciwna. Dlaczego?
Spadek urodzeń dzieci nie wróży niczego dobrego. Ale też sygnalizuje, jak wielki strach przed zajściem w ciąże tkwi w kobietach. Niepewność zawodowa, niewystarczające zarobki, brak wsparcia społecznego - to najważniejsze czynniki, które powstrzymują kobiety przed płodzeniem potomstwa. Pary zazwyczaj zabierają się za projekt dziecko grubo po 30. Wtedy uda im się dostać kredyt na mieszkanie, posiadają w miarę stabilną pracę. Wtedy też przychodzi zdziwienie - dlaczego nie możemy zajść. Powody są różne, ale do najczęstszych należą: spożywanie alkoholu (chociażby 1 piwo dziennie), zła dieta (nie mówię, że trzeba jeść kiełki, ale fast food-y niestety nie ułatwiają życia), brak ruchu fizycznego, stres. Przyznajmy sami przed sobą, ilu z nas wraca z pracy i zamiast iść chociaż na spacer zasiada przed telewizorem? Ilu z nas zamiast nawet samodzielnie upiec pizzę zamawia frytki, gotowe ciasto itd? A potem jesteśmy zdziwieni, że nie możemy być w ciąży! Oczywiście są przypadki związane z genetyką, problemami zdrowotnymi. Jednak pewien procent problemów sami stwarzamy i nie walczymy z nimi. Liczymy, że pomogą tabletki, zastrzyki czy in vitro. 
Często jest też tak, że chcemy dziecko w momencie, gdy okazuje się to wyzwaniem lub jest niemożliwe. Rozmawiałam z kilkoma parami, które od lat starają się o dziecko. Są niczym nie wyróżniającymi się ludźmi. Po pracy oglądają pasmo seriali, nie mają czasu ani ochoty na gotowanie, sport jest karą, a w weekend odprężają się przy grillu i piwku. Dziecko? Po trzydziestce. I tak już są przed 40. urodzinami. Niektórzy mają obecnie 35 lat. Kiedy marudzili, że to jest niesprawiedliwe, że zaszłam od razu w ciążę bez problemu, pytałam ich, czy teraz tak bardzo chcą dziecka, bo nie mogą go mieć. Wszyscy się oburzyli. Jak mogłam zadać tak bezczelne pytanie. Potem 75% z nich wróciło do mnie po kryjomu i przyznali mi rację. Część z nich ma dosyć starania się o dziecko - czekania na owulację, spowiadania się lekarzowi kiedy, gdzie i jak. Szukają ratunku w in vitro. Tu moje pytanie. Ile dzieci z domu dziecka szuka nowej rodziny? Kilkadziesiąt tysięcy! To nie są dzieci z rodzin patologicznych, sami nie muszą tworzyć patologii. To młodzi ludzie, którzy zasługują na miłość, a nikt ich nie chce, bo są z drugiej ręki! Koniecznie musimy mieć swoje dziecko. Ja osobiście powiedziałam mężowi, że jeśli nie będziemy mogli mieć swojego dziecka to chcę jakieś adoptować. Dlaczego nikt nie chce łaskawie spojrzeć na te dzieci? Dlaczego o nich zapominamy? 
Obecnie prowadzona jest dyskusja w Poznaniu na temat dofinansowania in vitro. Inne znajome małżeństwo, które skorzystało z in vitro i mają córkę, mówili, że płacili za całą kurację ponad 30 tys. zł. Sami zapłacili, bez wsparcia. I tu nasuwa mi się kolejne, brutalnie zadane pytanie. Widzę ludzi w bankach, którzy biorą kilka pożyczek, chwilówek, kredytów - na samochód, na wakacje, na święta. Czy nie można żyć skromniej, a wziąć kredyt na in vitro. Skoro moi znajomi płacili ponad 30 tys. zł to znaczy, że kuracja kosztuje tyle, co samochód. Wiem, brutalne porównanie. Cel jednak jest bardziej szczytny, niż gromadzenie konsoli, samochodów i ekstrawaganckich prezentów. Może zastanówmy się, co jest dla nas ważniejsze - mieć czy być? 

środa, 28 września 2016

Bananowo mi!

Za każdym czasem chodzi coś słodkiego. Oto przepis na pyszny i pożywny koktajl bananowy.
Składniki:
7 dojrzałych bananów
Pół torebki cukru waniliowego
szklanka mleka

1. Pokrój banany w grube plastry,a następnie zmiksuj np. za pomocą blendera. 
2. Do bananowej papki wlej mleko i ponownie uruchom blender. Jeśli koktajl będzie dla Ciebie za gęsty dolej trochę mleka.
3. Na koniec wsyp cukier waniliowy i wszystko wymieszaj. 

środa, 21 września 2016

Czarny protest

Prawem kobiety jest rodzenie dzieci. Kropka. Nieważne czy została zgwałcona. Powinna się cieszyć, że jest w ciąży. Przynajmniej tak zakłada projekt ustawy antyaborcyjnej. To nie jest jedyny mankament tego projektu. Każde poronienie ma być sprawdzane, czy kobieta nie przyczyniła się do śmierci dziecka. Pamiętam, jak byłam w ciąży. Ginekolog poinformowała mnie, że w pierwszym trymestrze występuje 60% poronien. Naturalnych. W kolejnym statystyka spada do 30-40%. Poronienie jest bardzo stresujące dla kobiety. Będzie jeszcze bardziej, gdy po utracie dziecka pojawitaj się prokuratur lub policja. Ciąża będzie owiana strachem. Czy takie poczynania prawne przyczynią się do przyrostu naturalnego? Wątpię. 
Przyłączam się do akcji #czarnyprotest.

poniedziałek, 19 września 2016

Love lemon pie!

W Polsce dobre ciasto to puszyste ciasto. A ja zakochałam się w tartach. Szczególnie tych orzeźwiających. 

Składniki na spód :
1 jajko
200 g mąki 
100 g margaryny lub masła 
2 łyżki cukru pudru 
1 cytryna 

Składniki na krem:
4 jajka
100 ml kremówki 
200 g cukru
Sok z 3 cytryn 

Składniki na syrop:
100 ml wody
2 cytryny
2 łyżki cukru 

1. Składniki na spód zagniatamy na gładkie ciasto. Możemy je schłodzić, ale jeśli nie masz czasu - rozwałkuj je od razu i wylóż na blachę o średnicy 20 cm. 
2. Piecz spód w temp. 170 stopni aż ciasto się zarumieni (ok. 30 minut).
3. Ubij jajka na krem z cukrem. Następnie dodaj kremówkę i sok z cytryny. Całość wymieszaj.
4. Na upieczony spód wylej krem i zapiecz pie w 150 stopniach przez 40 minut.
5. Teraz syrop: 150 ml wody zagotuj z cukrem i dodaj plasterki cytryny. 
6. Plasterki cytryny wyciągnij po minucie i ułożyć na cieście. Syrop gotuj jeszcze ok. 3 minut. 
7. Gotowym syropem polej ciasto. 
Smacznego!


sobota, 10 września 2016

Kobiety do boju!

Państwo Islamskie jest zmorą Europy, Stanów Zjednoczonych, prawie całego świata. Boi ich się każdy. ONZ, NATO, Unia Europejska nie radzą sobie z tym problemem. A mają lepsze zaplecze i więcej pieniędzy. Kto walczy z ISI? Kobiety. 

Na Bliskim Wschodzie Kurdyjki chwyciły za broń. Dla nich ta walka to nie jest tylko walka o pokój, ale i o równość. Pokazują, że nie boją się ani gróźb ani siły. Same mają jej wystarczająco. Pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi jednej z Kurdyjek, w artykule Anety Wawrzyńczak "Kurdyjki kontra Państwo Islamskie. Jak armia kobiet walczy z dżihadystami?" (źródło http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kurdyjki-kontra-Panstwo-Islamskie-Jak-armia-kobiet-walczy-z-dzihadystami,wid,17017359,wiadomosc.html?ticaid=117b4b):

(...)- Możemy robić to samo, co mężczyźni, możemy robić wszystko, nie ma dla nas rzeczy niemożliwych - mówi Sa’el. Wspomina też, że w "cywilu" wszyscy mężczyźni z jej otoczenia sądzili, że kobiety powinny jedynie siedzieć zamknięte w czterech ścianach i sprzątać. - Kiedy przystąpiłam do YPJ, wszystko się zmieniło. Pokazałam im, że mogę nosić broń, walczyć, robić wszystko to, co wydawało im się niemożliwym w kobiecym wydaniu. Teraz zmienili zdanie na mój temat - i na temat kobiet ogółem (...). 

Siła kobiety nie leży wyłącznie w sile fizycznej, ale w wierze. W wierze w swoje możliwości. W silnym charakterze, uporze i konsekwencji. W mediach społecznościowych często bojowniczki kurdyjskie pisały, że niczego się nie boją i będą walczyć do samego końca. Może nie pokonają ISI, ale pokazują jak najwłaściwszą postawę wobec terroru. A tego brakuje panom ze świata europejskiej i amerykańskiej polityki.

sobota, 3 września 2016

Obiad z resztek

Lubię porządek, ale nie lubię tracić czas na sprzucanie. Lubię obiady,ale szkoda mi dnia na gotowanie. Za to nie lubię zdania "nie jem ogrzewanych rzeczy". Co w takim wypadku zrobić? Ugotować coś nowego z czegoś starszego. Przedstawiam kociołek z resztek
Składniki:
Jakiekolwiek mięso, ja miałam kiełbaski
Szałwia
Musztarda
Ziemniaki
Cytryna
Olej
Cebula

Przyrzadzenie:
1. Zrób marynatę : 100 ml oleju wymieszaj z trzema łyżkami musztardy, dwiema łyżeczkami szałwii i sokiem z jednej cytryny. Dodaj pokrojoną cebulę.
2. Do marynaty dodaj mięso i trzymaj je ok. godziny.
3. Z puree z poprzedniego obiadu uformuj ręką kulki, tak jak kulki ze śniegu. Brakujące ziemniaki ugotuj i pokrój w trójkąty.
4. Do garnka ceramicznego daj ziemniaki i mięso wraz z sosem z marynaty.
5. Piecz danie w piekarniku 40 minut w 200 stopniach.
Smacznego!